Za mało wojennie, za mało bałaganu ognia i krwi (plus czarny bałagan tak zwane debris). Nie najlepiej wycięte i typgrafia wraz z ogólnym wrażeniem jak z romansu osadzonego gdzieś w kaliforni na przełomie XIX i XX wieku.
pozdro
To anioły kiedyś zaśpiewały mi tą pieśń
Po to bym jeszcze mocniej mógł zaciskać pięść
Bym zapomniał czym jest niepewność i strach
I zrozumiał, że życie to tylko głupi żart
Nie bądż mazgaj. Czy na prawdę myślisz że ten typ i lassie nie mogli by być lepiej obcięci? Pies - lewa strona niżej ucha, koleś - nad brzuchem widzę czerń, hę? I nie myśl że jestem od Ciebie lepszy.
pozdro
To anioły kiedyś zaśpiewały mi tą pieśń
Po to bym jeszcze mocniej mógł zaciskać pięść
Bym zapomniał czym jest niepewność i strach
I zrozumiał, że życie to tylko głupi żart
"Bushi Litościwy" :) chyba późna pora sprawiła, że tak łagodny komentarz. Widziałem już dużo ostrzejsze ;P w Twoim wykonaniu.
Patetyczne Semper Fidelis zupelnie nie pasuje do tak biednego fotomonażu. W życiu nie przyszłoby mi do głowy że ktoś mógłby użyć tego zwrotu w stosunku do psa.
To ja może nie o technice, ale o odbiorze tego obrazka i realizmie.
Moje pierwsze skojarzenie, to że pies zjadł połowę tego nieszczęśnika.... Na pewno posadziłbym psa przy głowie żołnierza, wtedy wymowa obrazka byłaby całkiem inna.
Helikopter wygląda jakoś tak jakby się ratował przed katastrofą - kurz i zadyma, fruwające źdźbła trawy przy śmigle ogonowym (intuicyjnie odbiera się to, ze jest ono zbyt nisko, zaraz zawadzi o ziemię), pod głównym wirnikiem natomiast pustawo, tylko trochę kurzu. BTW, kurz jak na pustyni, a smigłowiec jest nad polem / łąką gęstej trawy, gdzie przeważnie się nie kurzy zbytnio. Kąt maszyny nie wskazuje na lądowanie, ale na jakiś gwałtowny, rozpaczliwy manewr. Gdyby helikopter był wysoko, to co innego, ale na takiej wysokości wygląda to awaryjnie :-) No i - przy takiej odległości od helikoptera - źródła ogromnego podmuchu - kudłate psisko powinno wyglądać jak rozczochrany dmuchawiec ;-) a ono takie ulizane i piękne....
Gradus> Chyba nie sądzisz, że ten helikopter był wklejany? Przecież to by były już 4 elementy w jednym fotomontażu - to już full profi!
Ja tutaj widzę użyte 3 zdjęcia - helikopter z całym tym polem czy tam trawą i kurzem i na to wklejony Lessie i Jack zaraz po pokazaniu zdjęcia żony swoim kolegom (bo zawsze chwilę przed śmiercią pokazują zdjęcie żony).
Bez kitu Bushi ale ja bym poszedł do zajaffki z pytaniem czy helikopter i pole to jedno zdjęcie i ciekaw jestem odpowiedzi. Widziałem pare razy lądujący helikopter i nie jestem sobie w stanie wyobrazić takiego podejścia z lądowaniem na tyle przy przodzie wysoko w niebie, nie wiem może zajaffka dostal to w jednym zdjęciu ale mi to wygląda nienaturalnie. Cholera wie.
na start też to nie wygląda
To anioły kiedyś zaśpiewały mi tą pieśń
Po to bym jeszcze mocniej mógł zaciskać pięść
Bym zapomniał czym jest niepewność i strach
I zrozumiał, że życie to tylko głupi żart
"Nie bądż mazgaj." - nie jestem, grzecznie się zapytałem i oczekiwałem normalnej odpowiedzi.
"Patetyczne Semper Fidelis zupelnie nie pasuje do tak biednego fotomonażu. W życiu nie przyszłoby mi do głowy że ktoś mógłby użyć tego zwrotu w stosunku do psa." - Z tym się nie zgodzę, raczej nie wiesz co to znaczy, a oto mój argument .
"Największym wyzwaniem było chyba znaleźć ładną czcionkę go tego podpisu?!" - Zawiodę Cię i wcale jej nie szukałem bo rozwinąłem magiczną listę,click i voila.
"Gradus> Chyba nie sądzisz, że ten helikopter był wklejany?" - Nie był, zadowolę Cię.
"W, kurz jak na pustyni, a śmigłowiec jest nad polem / łąką gęstej trawy, gdzie przeważnie się nie kurzy zbytnio." - A jednak.
"Widziałem pare razy lądujący helikopter i nie jestem sobie w stanie wyobrazić takiego podejścia z lądowaniem na tyle przy przodzie wysoko w niebie" - tak samo ja nie mogłem wyobrazić sobie takiego startu.Co do tego wróciłem do źródła i na Waszą korzyść okazało się że to jest lądowanie awaryjne (moje nie dopatrzenie).Chociaż w filmie by przeszło ale pod okiem wielkiego Bush-iego, znawcy biedy i czcionek nie da rady :).
"Biednie wygląda ten "fotomontaż"." - Dobrze, skoro "mały" fotomontaż to za dużo to zmienię nazwę tematu na "wycinanka".
________________________________________Pozdrawiam.
"Nie bój się zmiany na lepsze"
Oj, zajaffka,czemu się jeżysz ??? Zresztą, zauważyłem że 95% twórców się jeży, kiedy ktoś powie coś nie po ich myśli o ich produkcie... Przecież to nie o to chodzi. Nie chodzi o walkę na argumenty.
Ja na przykład napisałem dokładnie to, co mój mózg odebrał przy pierwszym rzucie oka na obrazek. Myślę, że tak samo napisali wszyscy.
Więcej natomiast chciałbym napisać o pewnej tendencji, którą widzę często na photoshop.pl: walce - za wszelką cenę - "o swoje".
Kostruktywny odbiór krytyki nie polega na tym, żeby kontrować i odpierać wszelkie argumenty "widowni" - " bo tak ma być, i już".
Twórca odbiera swoje dzieło na swój sposób, wie, co próbował przekazać, ale jest w tym sam jeden, często pozbawiony obiektywnego spojrzenia - natomiast liczba potencjalnych widzów - szczególnie w necie - jest naprawdę ogromna. To widzowie / odbiorcy tak naprawdę weryfikują jakość pracy, TO ONI widzą, co tak naprawdę jest na obrazku i biedny twórca w pojedynkę nie ma niestety żadnych szans. Jeżeli coś jest nie tak, to zostanie to BEZLITOŚNIE wytknięte, i tym bardziej bezlitośnie, im więcej widzów dzieło zobaczy. Wiem, to uczy pokory, ale ja na przykład takie sytuacje wykorzystuję na swoją korzyść, wyciągam wnioski i stosuję je w następnych podejściach.
Cóż, może jestem trochę skrzywiony pod kątem komercji, ale ja z tego żyję. Często bywa tak, że projekt, nad którym siedziałem tydzień klient kwituje krótkim: " nie podoba mi się, bo to, to to i to jest nie tak". Przekonywanie gościa w tym momencie do tego "co ja chciałem powiedzieć" nie ma absolutnie sensu, a często wręcz może pogorszyć sytuację. Najkrótsza instrukcja w takich przypadkach brzmi: chowamy ogon pod siebie wraz z naszą dumą i zabieramy się za pracę od nowa, tak, aby zadowolić ogół / widownię. Inaczej cała nasza gniewna twórczość jest warta jedynie schowania do szuflady.
@spejsmanki : " typografia wraz z ogólnym wrażeniem jak z romansu osadzonego gdzieś w kaliforni na przełomie XIX i XX wieku." - getting better and better, laddie, ain't ya ? :-)
W typografii czcionka skryptowa (której użyłeś) służy do budowania atmosfery przyjaźni, otwartości, bliskości...ma osobisty wydźwięk itd. (oczywiście to tak mniej więcej, bo temat jest głębszy). Ty natomiast wkomponowałeś ją do sceny pseudo-militarnej...w moim odczuciu sprawia to wrażenie jakby ten pies z helikopterem nie widzieli się bardzo długo i odnaleźli po tych killku latach rozłąki...tylko pytanie czy chciałeś wprowadzić taki klimat?
Ja mam taką receptę na swoje prace - jak coś robię i niby mi się podoba to wyłączam kompa na godzinę czy więcej albo staram się robić zupełnie co innego żeby zapomnieć o tym projekcie i tak w końcu po jakimś czasie jak wracam to mam tzw. pierwsze wrażenie po otwarciu projektu.
Jeśli wtedy mi się podoba to jest jakaś nadzieja a jeśli nie to projekt nie ma szans na przetrwanie.
..tak to da sie w paincie slyszalem.. max to 4/12 :D. jakies dziwne wogole, ze tak powiem wyszlo... szarik jakis jak nie stad wogole.. i to pole to nie obraz nedzy i rozpaczy po wojnie a raczej z reklamy platkow zbozowych. Ps. ja specme nie jestem mysle ze probowac wiecej...i robic moze highkey albo lowkey wiecej to ukryje niedopracowane detale:D
No myślałem że w tym wątku tylko ja dostanę mięsem :)
No a tak zakończę bo to już mnie przerasta : "nie jestem dobry w fotomontażach ale czasem jak przyciśnie to muszę spróbować" - Myślałem, że to zdanie Wam wystarczy żeby zrozumieć że ja jak to powiedzieć w Waszym języku "nie umiem" :)
A co do Ciebie Smith to nie będę się kłócił no ale jak na kolesia z sześcio "foto-montażowym" stażem nieźle łeb do góry zadzierasz :)
"tylko pytanie czy chciałeś wprowadzić taki klimat?" - No takiego klimatu na pewno nie chciałem wprowadzić, bardziej chodziło mi o przyjaźń między tym psem a pozostałościami żołnierza :)
________________________________________Pozdrawiam.
"Nie bój się zmiany na lepsze"
3/10
Za mało wojennie, za mało bałaganu ognia i krwi (plus czarny bałagan tak zwane debris). Nie najlepiej wycięte i typgrafia wraz z ogólnym wrażeniem jak z romansu osadzonego gdzieś w kaliforni na przełomie XIX i XX wieku.
pozdro
To anioły kiedyś zaśpiewały mi tą pieśń
Po to bym jeszcze mocniej mógł zaciskać pięść
Bym zapomniał czym jest niepewność i strach
I zrozumiał, że życie to tylko głupi żart
Byś był miły i powiedział w którym miejscu rzuca się w oczy źle wycięte "coś".
Z bałaganem potem coś pokombinuje nagle chęci straciłem i nie chce mi się kompletnie nic robić :D
________________________________________Pozdrawiam.
"Nie bój się zmiany na lepsze"
Nie bądż mazgaj. Czy na prawdę myślisz że ten typ i lassie nie mogli by być lepiej obcięci? Pies - lewa strona niżej ucha, koleś - nad brzuchem widzę czerń, hę? I nie myśl że jestem od Ciebie lepszy.
pozdro
To anioły kiedyś zaśpiewały mi tą pieśń
Po to bym jeszcze mocniej mógł zaciskać pięść
Bym zapomniał czym jest niepewność i strach
I zrozumiał, że życie to tylko głupi żart
Zakochałem się w Twoim fotomontażu!
Chociaz w photohopie umiem tylko zamazać tło to przyznam że bardzo spodoball mi sie i zachecil ten obrazek do dalszej nauki obslugi PS'a
Biednie wygląda ten "fotomontaż".
W tle helikopter wali śmigłami i wzbija tumany kurzu, a przy Lessie powietrze czyste jak w próżni!
Biednie
"Bushi Litościwy" :) chyba późna pora sprawiła, że tak łagodny komentarz. Widziałem już dużo ostrzejsze ;P w Twoim wykonaniu.
Patetyczne Semper Fidelis zupelnie nie pasuje do tak biednego fotomonażu. W życiu nie przyszłoby mi do głowy że ktoś mógłby użyć tego zwrotu w stosunku do psa.
Wszystkie zdjęcia z gotowców więc sklejenie czegoś takiego zajmuje góra 15 minut - tutaj jest taka bieda, że nawet nie ma czego komentować!
Największym wyzwaniem było chyba znaleźć ładną czcionkę go tego podpisu?!
To ja może nie o technice, ale o odbiorze tego obrazka i realizmie.
Moje pierwsze skojarzenie, to że pies zjadł połowę tego nieszczęśnika.... Na pewno posadziłbym psa przy głowie żołnierza, wtedy wymowa obrazka byłaby całkiem inna.
Helikopter wygląda jakoś tak jakby się ratował przed katastrofą - kurz i zadyma, fruwające źdźbła trawy przy śmigle ogonowym (intuicyjnie odbiera się to, ze jest ono zbyt nisko, zaraz zawadzi o ziemię), pod głównym wirnikiem natomiast pustawo, tylko trochę kurzu. BTW, kurz jak na pustyni, a smigłowiec jest nad polem / łąką gęstej trawy, gdzie przeważnie się nie kurzy zbytnio. Kąt maszyny nie wskazuje na lądowanie, ale na jakiś gwałtowny, rozpaczliwy manewr. Gdyby helikopter był wysoko, to co innego, ale na takiej wysokości wygląda to awaryjnie :-) No i - przy takiej odległości od helikoptera - źródła ogromnego podmuchu - kudłate psisko powinno wyglądać jak rozczochrany dmuchawiec ;-) a ono takie ulizane i piękne....
Gradus> Chyba nie sądzisz, że ten helikopter był wklejany? Przecież to by były już 4 elementy w jednym fotomontażu - to już full profi!
Ja tutaj widzę użyte 3 zdjęcia - helikopter z całym tym polem czy tam trawą i kurzem i na to wklejony Lessie i Jack zaraz po pokazaniu zdjęcia żony swoim kolegom (bo zawsze chwilę przed śmiercią pokazują zdjęcie żony).
Bez kitu Bushi ale ja bym poszedł do zajaffki z pytaniem czy helikopter i pole to jedno zdjęcie i ciekaw jestem odpowiedzi. Widziałem pare razy lądujący helikopter i nie jestem sobie w stanie wyobrazić takiego podejścia z lądowaniem na tyle przy przodzie wysoko w niebie, nie wiem może zajaffka dostal to w jednym zdjęciu ale mi to wygląda nienaturalnie. Cholera wie.
na start też to nie wygląda
To anioły kiedyś zaśpiewały mi tą pieśń
Po to bym jeszcze mocniej mógł zaciskać pięść
Bym zapomniał czym jest niepewność i strach
I zrozumiał, że życie to tylko głupi żart
No to lecimy:
"Nie bądż mazgaj." - nie jestem, grzecznie się zapytałem i oczekiwałem normalnej odpowiedzi.
"Patetyczne Semper Fidelis zupelnie nie pasuje do tak biednego fotomonażu. W życiu nie przyszłoby mi do głowy że ktoś mógłby użyć tego zwrotu w stosunku do psa." - Z tym się nie zgodzę, raczej nie wiesz co to znaczy, a oto mój argument .
"Największym wyzwaniem było chyba znaleźć ładną czcionkę go tego podpisu?!" - Zawiodę Cię i wcale jej nie szukałem bo rozwinąłem magiczną listę,click i voila.
"Gradus> Chyba nie sądzisz, że ten helikopter był wklejany?" - Nie był, zadowolę Cię.
"W, kurz jak na pustyni, a śmigłowiec jest nad polem / łąką gęstej trawy, gdzie przeważnie się nie kurzy zbytnio." - A jednak.
"Widziałem pare razy lądujący helikopter i nie jestem sobie w stanie wyobrazić takiego podejścia z lądowaniem na tyle przy przodzie wysoko w niebie" - tak samo ja nie mogłem wyobrazić sobie takiego startu.Co do tego wróciłem do źródła i na Waszą korzyść okazało się że to jest lądowanie awaryjne (moje nie dopatrzenie).Chociaż w filmie by przeszło ale pod okiem wielkiego Bush-iego, znawcy biedy i czcionek nie da rady :).
"Biednie wygląda ten "fotomontaż"." - Dobrze, skoro "mały" fotomontaż to za dużo to zmienię nazwę tematu na "wycinanka".
________________________________________Pozdrawiam.
"Nie bój się zmiany na lepsze"
Oj, zajaffka,czemu się jeżysz ??? Zresztą, zauważyłem że 95% twórców się jeży, kiedy ktoś powie coś nie po ich myśli o ich produkcie... Przecież to nie o to chodzi. Nie chodzi o walkę na argumenty.
Ja na przykład napisałem dokładnie to, co mój mózg odebrał przy pierwszym rzucie oka na obrazek. Myślę, że tak samo napisali wszyscy.
Więcej natomiast chciałbym napisać o pewnej tendencji, którą widzę często na photoshop.pl: walce - za wszelką cenę - "o swoje".
Kostruktywny odbiór krytyki nie polega na tym, żeby kontrować i odpierać wszelkie argumenty "widowni" - " bo tak ma być, i już".
Twórca odbiera swoje dzieło na swój sposób, wie, co próbował przekazać, ale jest w tym sam jeden, często pozbawiony obiektywnego spojrzenia - natomiast liczba potencjalnych widzów - szczególnie w necie - jest naprawdę ogromna. To widzowie / odbiorcy tak naprawdę weryfikują jakość pracy, TO ONI widzą, co tak naprawdę jest na obrazku i biedny twórca w pojedynkę nie ma niestety żadnych szans. Jeżeli coś jest nie tak, to zostanie to BEZLITOŚNIE wytknięte, i tym bardziej bezlitośnie, im więcej widzów dzieło zobaczy. Wiem, to uczy pokory, ale ja na przykład takie sytuacje wykorzystuję na swoją korzyść, wyciągam wnioski i stosuję je w następnych podejściach.
Cóż, może jestem trochę skrzywiony pod kątem komercji, ale ja z tego żyję. Często bywa tak, że projekt, nad którym siedziałem tydzień klient kwituje krótkim: " nie podoba mi się, bo to, to to i to jest nie tak". Przekonywanie gościa w tym momencie do tego "co ja chciałem powiedzieć" nie ma absolutnie sensu, a często wręcz może pogorszyć sytuację. Najkrótsza instrukcja w takich przypadkach brzmi: chowamy ogon pod siebie wraz z naszą dumą i zabieramy się za pracę od nowa, tak, aby zadowolić ogół / widownię. Inaczej cała nasza gniewna twórczość jest warta jedynie schowania do szuflady.
@spejsmanki : " typografia wraz z ogólnym wrażeniem jak z romansu osadzonego gdzieś w kaliforni na przełomie XIX i XX wieku." - getting better and better, laddie, ain't ya ? :-)
Zdjęcie mi się średnio podoba, ale z racji tego że jest na nim Owczarek Szkocki Collie daję plus :)
Takiego samego miałam, tylko że tricolor.....miałam :'-(
W typografii czcionka skryptowa (której użyłeś) służy do budowania atmosfery przyjaźni, otwartości, bliskości...ma osobisty wydźwięk itd. (oczywiście to tak mniej więcej, bo temat jest głębszy). Ty natomiast wkomponowałeś ją do sceny pseudo-militarnej...w moim odczuciu sprawia to wrażenie jakby ten pies z helikopterem nie widzieli się bardzo długo i odnaleźli po tych killku latach rozłąki...tylko pytanie czy chciałeś wprowadzić taki klimat?
Pozdrawiam
Ja mam taką receptę na swoje prace - jak coś robię i niby mi się podoba to wyłączam kompa na godzinę czy więcej albo staram się robić zupełnie co innego żeby zapomnieć o tym projekcie i tak w końcu po jakimś czasie jak wracam to mam tzw. pierwsze wrażenie po otwarciu projektu.
Jeśli wtedy mi się podoba to jest jakaś nadzieja a jeśli nie to projekt nie ma szans na przetrwanie.
..tak to da sie w paincie slyszalem.. max to 4/12 :D. jakies dziwne wogole, ze tak powiem wyszlo... szarik jakis jak nie stad wogole.. i to pole to nie obraz nedzy i rozpaczy po wojnie a raczej z reklamy platkow zbozowych. Ps. ja specme nie jestem mysle ze probowac wiecej...i robic moze highkey albo lowkey wiecej to ukryje niedopracowane detale:D
A Ty z języka polskiego 0/12
No myślałem że w tym wątku tylko ja dostanę mięsem :)
No a tak zakończę bo to już mnie przerasta : "nie jestem dobry w fotomontażach ale czasem jak przyciśnie to muszę spróbować" - Myślałem, że to zdanie Wam wystarczy żeby zrozumieć że ja jak to powiedzieć w Waszym języku "nie umiem" :)
A co do Ciebie Smith to nie będę się kłócił no ale jak na kolesia z sześcio "foto-montażowym" stażem nieźle łeb do góry zadzierasz :)
"tylko pytanie czy chciałeś wprowadzić taki klimat?" - No takiego klimatu na pewno nie chciałem wprowadzić, bardziej chodziło mi o przyjaźń między tym psem a pozostałościami żołnierza :)
________________________________________Pozdrawiam.
"Nie bój się zmiany na lepsze"